JAK TO JEST Z „POZYTYWNYM MYŚLENIEM”?

Od wielu lat koncepcja „pozytywnego myślenia” zasila zbiorowy obieg informacyjny. Polecają je psychologowie, lekarze, duchowni, dziennikarze. Mowa o nim w książkach i mediach różnego typu.

Ja także przyznaję się do entuzjastycznej wiary w siłę „pozytywnego myślenia” od pierwszej chwili, gdy do mnie dotarło. Stałam się jego natychmiastową orędowniczką. Głosiłam je i zalecałam wielu przyjaciołom.

Metodą afirmacji postanowiłam jak najszybciej zmienić też te strefy mojego życia, z którymi nie radziłam sobie za dobrze lub te, które stanowiły długotrwały problem.

Pisałam, nagrywałam, powtarzałam szeptem i na głos wiele najjaśniejszych twierdzeń, mogących wpłynąć na stan mojego umysłu i na praktyczne zmiany okoliczności.

Rezultat? Dużo spraw uległo rzeczywistej poprawie, niektóre jednak ani drgnęły, a jeszcze inne tylko się skomplikowały. Nie umiałam tego pojąć. Przecież badania neurobiologiczne potwierdzają silny wpływ myśli na stan człowieka, a Biblia twierdzi, że według wiary stanie ci się. Zaczęłam sobie zarzucać zbyt niski poziom zawierzenia, podstępną rolę podświadomości, brak właściwej energii podczas afirmowania. W końcu pogodziłam się z tym, że czasem „pozytywne myśli” u mnie działają, a czasem nie.

Całkiem niedawno pośród ulubionych przekazów Jeszuy, natrafiłam na taki, który od razu przyciągnął moją uwagę: Jeśli tworzymy naszą rzeczywistość, to dlaczego się starzejemy?

[Tym razem odbiorcą channelingu była nie Pamela Kribbe, lecz jej mąż Gerrit Gielen. I to on upublicznił ten przekaz również w formie pisemnej na stronie http://www.jeshua.net/fr/ pod tytułem: Si nous créons notre réalité, pourquoi nous vieillissons ? w tłumaczeniu Kate Bentley].

No i po lekturze tekstu Gerrita wreszcie stało się dla mnie zrozumiałe, dlaczego tylko pewne afirmacje pomogły mi zmienić życie, a inne nie. Z radością więc dzielę się uzyskanym wyjaśnieniem.

Wg Jeszuy w procesie „pozytywnego myślenia” należy pamiętać o relacji między tym, czego chcemy a tym, co jest dla nas korzystne duchowo:

Jeśli chce się zmienić własną rzeczywistość za pomocą pozytywnych myśli, fundamentalnego znaczenia nabiera ich «współbrzmienie z prawdą duszy».

Otóż są dwa warunki, które pokazują, czy połączenie między mózgiem i duszą człowieka istnieje i wspiera działanie „pozytywnego myślenia” czy też takiej więzi nie ma. Brak sprzężenia między sferą pragnień a misją duszy powoduje zablokowanie albo zniekształcenie afirmacji.

I. Pierwszym warunkiem skuteczności „pozytywnego myślenia” okazuje się reakcja emocjonalna, jaka powstaje na samym początku pracy z afirmacjami.

Dusza, która zgadza się na nowe pomysły, przemawia językiem uczuć radosnych, inspirujących i zachęcających. Dusza, która odrzuca decyzję o zmianach, komunikuje to w postaci emocji chmurnych i przygnębiających.

Przypomniały mi się od razu te ćwiczenia z „pozytywnego myślenia”, podczas których ogarniała mnie ciężkość, smutek. mrok i poczucie bezsensu. W ten sposób moje duchowe centrum broniło mnie przed zadaniem niemożliwym do realizacji i próbowało odciągnąć od bezskutecznej pracy. I przeciwnie, wróciły też te chwile, gdy afirmacje budziły we mnie wybuchy radości, siły i odwagi. Wtedy stawały się zapłonem dobrych zmian i następowała faktyczna poprawa określonej sytuacji.

II. Drugim warunkiem skuteczności „pozytywnego myślenia” jest ich źródło, czyli ustalenie, na ile nowa idea wynika z miłości, a na ile z lęku.

Jeśli człowiek tworzy nowe plany z miłości do siebie, życia i wszelkich sił sprawczych, w tym również Boga, wówczas to kochające źródło przyczynia się do przyciągnięcia tego, co pozytywne, lepsze i pomocne w podniesieniu jakości życia.

I przeciwnie, nawet najbardziej „pozytywne myślenie”, jeśli wywołane jest przez lęk, wytwarza wrogi klimat dla zmian. Z energii rozpaczy, złości i gniewu trudno wyprowadzić moc wspierającą. W dodatku zakłócony kontakt z duszą uniemożliwia albo odsuwa ich spełnienie.

Stąd płynie ważna rada Jeszuy do każdego człowieka:

Zanim zacznie się tworzyć afirmacje, powinno się najpierw zajrzeć w głąb swej duszy.

Jeżeli gdzieś w ukryciu czai się mroczna część ludzkiej psychiki, która wątpi w wartość siebie, nie czuje się godna zmiany albo w ogóle odrzuca ziemski los wraz z całą planetę i możliwościami, to właśnie ta część najbardziej szkodzi w działaniu afirmacyjnym.

Sprzeczność między dobrymi pragnieniami a ukrytą wrogością do siebie świadczy o konflikcie z duszą, która przecież błogosławi nasze wcielenie i zna jego misję. Czeka więc na naszą pomyślną samoocenę i nie narusza prawa wolnej woli. W takich wypadkach „pozytywne myślenie” nie tyle traci sens, co zmuszone jest uznać prawdę wewnętrznego świata człowieka. Dopiero zrozumienie, uszanowanie i przyjęcie do wiadomości wewnętrznych negatywizmów prostuje i otwiera drogę pozytywnym zmianom.

Zgodnie z opinią Jeszuy:

Każda przemiana na poziomie wewnętrznym – uzyskana dzięki wydobyciu i akceptacji ciemnej cząstki człowieczej psychiki – automatycznie uruchamia przemianę na poziomie zewnętrznym.

Mało tego, po uzdrawiającej operacji na własnych mrokach człowiek okazuje się nagle wystarczająco silny i przedsiębiorczy, by samemu wprowadzić te zmiany w życiu, jakie wcześniej powierzał afirmacjom. W przypadku ludzi pozytywnie myślących o sobie i  wyrozumiałych dla własnych ciemności nowe idee konkretyzują się niemal naturalnie i to w wyniku zwyczajnych działań.

2 myśli w temacie “JAK TO JEST Z „POZYTYWNYM MYŚLENIEM”?

  1. Afirmacje to coś co bardzo lubię stosować. I powiem szczerze, że przez lata też się zastanawiałam dlaczego w jednych sytuacjach aktywne afirmowanie spektakularnie działa a innym razem jakiś zastój. Wcześniej myślałam – może jednak karma… Ale interpretacja z tego wpisu , przemawia do mnie zdecydowanie bardziej – że nie wszystko co wymyślimy jest rzeczywiście dla nas dobre, a dusza widzi to nasze dobro w zdecydowanie szerszej perspektywie.

    Polubienie

    1. Tak właśnie to rozumiem: chodzi o różnicę perspektywy i ostrość widzenia. W tej dziedzinie nasza wiedza rozumowa i okolicznościowa jest po prostu ograniczona. Stąd tak cenna jest reakcja duszy.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s