MROK W OBJĘCIACH ŚWIATŁA

Niemal codziennie człowiek doświadcza przeszkód albo zadań, które odbierają mu siły, przygnębiają i zaciemniają rozum.

Mogą dotyczyć rozmaitych sfer życia, począwszy od zdrowia, przez szkołę, pracę, mieszkanie, aż po związki rodzinne czy kontakty z ludźmi. Czasami sięgają głębiej – ku fundamentom istnienia, czyli kwestii samooceny, rozpoznania własnej misji, satysfakcji zawodowej, poczucia bezpieczeństwa, wiary w trwałość związku, odkrycia sensu życia, prawdziwości wiary, zagadki śmierci itp..

W zasadzie każdy aspekt losu potrafi stać się światłem lub ciemnością, skrzydłem albo kamieniem. Osądzanie i pogląd na sytuację zależy od decyzji człowieka.

Kierunek tej decyzji jest bardzo istotny, bo od niego zależy rozjaśnienie ciemności lub przeciwnie – zaciemnienie światła.

Gdy w chwili namysłu brakuje jasności, narasta klimat zniechęcenia i rezygnacji, szkodliwy dla ludzkiej aktywności. Kiedy zaś światło usuwa mrok, niesie ze sobą potężny ładunek energii twórczej, pożytecznej tyleż dla latarnika, co dla jego otoczenia. Nagle przestrzeń powiększa się, wypełnia słońcem, a chmury odsłaniają niebo …

Do zrozumienia naszego wpływu na jakość rozwiązania użyję metafory kamienia, który w channelingu Jeszuańskim obrazuje wszelki rodzaj trudności, niezależnie od obszaru wystąpienia (→ Pamela Kribbe: Vivre selon le coeur. Messages de la Conscience Christique, Tłum. francuskie Christelle Schoettel, Wyd. Hélios, Villefloure, 2012, ss.49-57; przekład własny).

Na naszej planecie nie sposób uciec od zmagań i wyborów, bo póki tutaj żyjemy, póty trwa balans między jasnym i ciemnym biegunem bytu. Dlatego warto wyposażyć się w pewien instrument zaradczy, za pomocą którego kamienne chwile mają szansę doznać przemiany w falę światłości i nadziei.

Ćwiczenie z kamieniem:

Najpierw należy na moment wyciszyć się i oderwać od problemu. Oznacza to zajęcie spokojnej pozycji i zamknięcie oczu w celu przeprowadzenia wizualizacji. W przypadku osób, które wolą konkretyzację graficzną, mogą one przygotować białą kartkę i dwie kredki czy pisaki w kontrastowym kolorze – czarnym i żółtym.

Następnie dobrze jest nazwać problem precyzyjnie i wpisać go mentalnie w formę kamienia: – Oto moja praca (choroba, rodzina, związek, długi…). Ten ciężar przeraża i uwiera.

Pomocne bywa także odwołanie się do zmysłowych odczuć, które wspierają wyobraźnię, czyli rozpoznanie lub zaznaczenie na kartce wielkości, gęstości, kantów i twardości tego kawałka materii. Kontakt z kamienną bryłą powinien potrwać przez pewien czas, zasilany głębokim oddechem i spokojem ciała. Skupienie uwagi na jednym elemencie pomaga wyobraźni w znalezieniu lepszego wyrazu i konkretnych granic problemu, z jakim się zmagamy.

Kulminacyjnym momentem przekształcenia kamienia z figury ciemności w figurę światła jest świadome rozjaśnienie go od środka za pomocą promieni ukazanych jako świetliste smugi lub – w przypadku rysunku – zaznaczonych na kartce kolorem żółtym.

Promienie powinny być wyprowadzone w sposób narastający – od wewnątrz ku krawędziom i dalej na zewnątrz, by ogarnąć każdą cząstkę kamienia.

Kiedy kamień poddawany jest transformacji, pozwólmy mu przemówić i przyjmijmy jego radę lub informację, o ile do nas dociera. Bądźmy ciągle blisko wizji.

Energia światła ma moc nie tylko rozjaśniania, ale też zmiękczania struktury przedmiotu, by stawał się coraz bardziej łagodny, gładki, ciepły i miły w dotyku. Wtedy to, co wrogie, staje się życzliwe i pomocne.

Jeszua wyjaśnia sens doświadczenia szczegółowo:

„Pamiętajcie, że wy, którzy trzymacie ten kamień, jesteście istotami z żywego Światła. Jesteście kompletni i nietykalni w ramionach Boga. Zauważcie, co dzieje się z kamieniem przez samo trzymanie go w rękach i obdarzanie czujną, otwartą i akceptującą uwagą. Kamień [tzn. problem] ulega przeobrażeniu. Wchodząc w związek z kamieniem przez energię waszego boskiego serca, otulając go życzliwością i cichym zrozumieniem, obmywacie go kroplami światła. Kamień rozświetla się od środka. To wasza świadomość nasyca kamień życiem i ruchem. Przestaje być twardy i zimny. Z wolna zmienia się w kamień szlachetny, w klejnot.[…]

Teraz zapytajcie go, jaki ma dla was prezent. Jaki rodzaj wartości sami w nim rozpoznajecie? Odczujcie to od wewnątrz. Czy ofiaruje wam współczucie, tolerancyjność, umiejętność poddania się i zawierzenia? Czy przychodzi z darem spokoju, odwagi albo radości? Przyjmijcie dar. Ten kamień powstał z waszej energii ciemnej i zakrzepłej. Wskutek ogarnięcia go mocą waszej boskiej natury, przemienia się w skarb. Nie tylko zostaje zneutralizowany, lecz przeobraża się w klejnot, odzwierciedlając wasze wewnętrzne piękno i mądrość. […]

Pozwólcie potem kamieniowi zanurzyć się w waszym ciele i obserwujcie miejsce, do którego się kieruje. Gdzie w głębi waszego organizmu zmierza spontanicznie? Jak to działa na was? Ruch kamienia może mieć uzdrawiający wpływ na wasze ciało i rozum. […]

Za każdym razem, gdy odczujecie blokadę w życiu, powstrzymajcie się od osądu.

Użyjcie wyobraźni do zabawy z kamieniem. Przyjmijcie go i wejdźcie z nim w związek jako z tą częścią waszego ciała, która jeszcze nie jest objęta światłem boskiej świadomości. Zatroszczcie się o ten kamień. Wasza uwaga pełna miłości jest kluczem do rozświetlenia go od środka. Kierując światło na to, co pozostaje w was najbardziej zakrzepłe i ciemne, włączacie się w taniec tworzenia i poprzez was na Ziemi nastaje Bóg.” (s.56-57)

Kamień to przyjaciel. Trudności, blokady, przeszkody i nieszczęścia, które pojawiają się na drodze ludzkiego życia, mają na celu rozwój i zrozumienie, ale nie przez walkę, ucieczkę albo wyparcie.

Kamień kieruje nas w najciemniejsze zakątki naszej indywidualnej pamięci i psychiki, by otworzyć tam okna, rozpuścić skrzepliny, wpuścić ciepło, zapalić światło i uzdrowić ten niewygodny fragment życia przez uszanowanie go i przemienienie.

W Ewangelii cały ten proces streszcza jedno zdanie Jezusa: „Weź swój krzyż i pójdź za mną!”

Według nowej koncepcji więzi Boga z człowiekiem nie chodzi tu o zachętę do bierności w cierpieniu, ale o świadome wprowadzenie Bożego światła w największe ludzkie mroki. Tam, gdzie wkracza Światłość Świata każdy problem doznaje przeistoczenia, a największe próby odsłaniają swój sens.

Ćwiczenie z kamieniem ilustruje wielką mądrość Bożej postawy, która „zło dobrem zwycięża.” Kłopoty, upadki i wysiłki łączą człowieka ze światem, pogłębiając pokorę i ujawniając indywidualną miarę męstwa, lecz jednocześnie umożliwiają rozszerzanie własnych granic.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s