ZROZUMIEĆ GŁÓD

W okresie pokutnym, jakim dla chrześcijan jest Wielki Post, nieraz nachodziły mnie pytania związane z naturą i funkcją głodu.

Pierwsze pytanie:

Dlaczego w świecie Bożej obfitości istnieje w ogóle coś takiego, jak głód, niedostatek, ubóstwo, deficyt czy nędza? Towarzyszyły one światu od zarania dziejów i nadal pozostają udręką wielu mieszkańców naszej planety, nie tylko z gatunku ludzi, lecz także zwierząt i roślin. Zresztą w obecnych czasach nawet ziemska gleba bywa głodna z powodu nadmiernego ocieplenia i braku wody.

Drugie pytanie:

Jaki jest sens paradoksalnej postaci głodu celowego, czyli postu (praktyki stosowanej w wielu religiach)?

Spróbujmy poszukać odpowiedzi na oba pytania i zastanowić się również, czy i na ile łączą się ze sobą.

Odpowiedź na pierwsze pytanie zostaje nam przekazana przez N.D.Walscha w jednej z moich ulubionych i cytowanych nieraz książek duchowych (→ Przyjaźń z Bogiem. Przeł. Sławomir Studniarz, Limbus, Bydgoszcz, 2000, s.413-418, wytłuszczenia słów zgodne z oryginałem).

Oto słowa, wypowiedziane Głosem Bożym na temat samowystarczalności ziemi:
„Jest dosyć wszystkiego, czego twoim zdaniem potrzeba ci do szczęścia. Dosyć czasu, dosyć pieniędzy, dosyć żywności, dosyć miłości… trzeba się tylko tym podzielić. Dałem wam mnóstwo. Dla każdego wystarczy.”

Ale: „Garstka ludzi na świecie skupia w swoich rękach lwią część dóbr świata i zużywa olbrzymią część zasobów naturalnych. Ten stan posiadania zdradza szaloną dysproporcję – a ta dysproporcja pogłębia się, nie maleje.”

Co może zrobić pojedynczy człowiek wobec tak bezbrzeżnej nierównowagi i nadużycia? Może jej zaprzeczyć przez zachowanie charakterystyczne dla Bożego posłańca: „Postanów żyć z korzyścią – niech twoje życie i praca przynoszą korzyść innym – a spostrzeżesz, że żyjesz z rozmysłem i w harmonii.”

Zatem, każdy na własną miarę może zmieniać ostrą dysproporcję podziału dóbr w harmonię, jeśli będzie myślał, mówił i działał (znowu liczą się trzy ośrodki świadomości) na rzecz dzielenia się i współbycia z innymi członkami planetarnej rodziny.

Cokolwiek robimy w sprawie zrównoważonego dzielenia się obfitością ziemi, bierzemy czynny udział w zaspokojeniu jakiejś cząstki głodu i jakiejś formy deficytu na świecie.

Im więcej osób zacznie funkcjonować w duchu równomiernego podziału, tym szybciej zmniejszy się przepaść między uzurpatorami ziemskich zasobów, a tymi, których oni ograbiają.

Dzielmy się więc bez obaw dobrymi myślami, dobrymi uczuciami, dobrymi słowami, dobrymi ideami, dobrą pracą, dobrymi finansami i wszelkim dobrem, które jest w naszym zasięgu, by zasilić rzeczywistość energią harmonii i pokoju!

Nieważne, że na razie ludzie „dobrami nasyceni” wydają się mniej liczni niż ci, którzy są „dóbr spragnieni”. Każda osoba świadoma własnej odpowiedzialności za równowagę świata ma znaczenie i stanowi model duchowości aktywnej. Od jednostki zaczyna się przecież przemiana całej zbiorowości.

Jak powiada Babcia Wierzba do indiańskiej bohaterki Pocahontas, każdy kamyk wrzucony w wodę powoduje kręgi, które rozchodzą się na dalszą i coraz dalszą odległość. Trzeba tylko kogoś, kto odważy się wrzucić ten kamyk.

Odpowiedzi na drugie pytanie o sens głodu jako praktyki duchowej, udziela Jezus podczas znanej sceny kuszenia na pustyni (Ewangelia św. Mateusza, 4).

Ta biblijna przypowieść odnosi się do trzech podstawowych głodów człowieka w jego potrójnej roli na ziemi: konsumenta, roszczeniowca i zarządcy.

Konsumentowi Jezus radzi, by nie zadowalał się nigdy „samym chlebem”, ani innymi pokarmami, jakich pragną zmysły. Roszczeniowcowi, który żąda od Boga dyspozycyjności i spełnienia wszelkich zachcianek, Jezus poleca „nie kusić Pana, Boga swego”, by nie okazało się, że ludzkie mrzonki prowadzą na manowce lub grożą upadkiem. Zarządcy zaś, żądnemu władzy i kontroli, Jezus sugeruje pokorę i służbę na Boskich zasadach, bo pycha kończy się otchłanią.

We wszystkich trzech przypadkach chodzi w sumie o to samo ćwiczenie przekraczania granic materii na rzecz duchowego wymiaru człowieka. Nigdy bowiem to, co wystarcza ciału, emocjom i wyobraźni nie syci duszy, połączonej trwale ze swym Stwórcą i Źródłem. Atrakcyjność ziemskich pokarmów może jednak spętać i zredukować wolę człowieka do szukania przyjemności doraźnych i rozwiązań chwilowych, bo kosztują znacznie mniej niż praca duchowa i są łatwo dostępne.

W tym momencie przypomina mi się pewne doświadczenie pedagogiczne z dziećmi z tej samej grupy wiekowej. Położono przed nimi czekoladkę z prośbą, by powstrzymały się od jej zjedzenia najdłużej, jak potrafią. Okazało się, że ci uczniowie, którzy zdołali powstrzymać się od zaspokojenia łakomstwa przez czas dłuższy od innych, na co dzień osiągali doskonałe wyniki w nauce, sporcie i sztuce, ponieważ byli zdolni zachować samodyscyplinę i determinację w rozmaitych okolicznościach, nawet niesprzyjających.

Obie odpowiedzi na pytanie o znaczenie i miejsce głodu w życiu człowieka łączy więc ten sam motyw odpowiedzialności.

Osoby umiejące dzielić się darami ziemi i cywilizacji z innymi ludźmi wykazują się odpowiedzialnością za los całej wspólnoty, a ci, którzy nauczyli się umiarkowania w zaspokajaniu własnych potrzeb, wyrażają odpowiedzialność za rozwój cech, jakie decydują o jakości człowieczeństwa w ogóle.

Oczywiście, jeśli można konsumować świat bez ograniczeń i korzystać swobodnie z bogactwa życia, warto skosztować i tego. W ten sposób udaje się bowiem pozbyć nadmiernego głodu wrażeń czy bodźców i uleczyć z zazdrości do ludzi, którzy zaspokajają go bez skrupułów.

Nie da się jednak zaprzeczyć, że samozaparcie i powściągliwość hartują ducha o wiele skuteczniej niż folgowanie mnogim apetytom, ponieważ ćwiczenie w odpieraniu pokus przygotowuje do zmiennych warunków życia i uodparnia na przeszkody, wyzwania czy kryzysy. Efektywności tej drogi dowodzą treningi, jakim dobrowolnie poddają się adepci różnych szkół mistrzostwa ducha, ciała i umysłu.

Obozy przetrwania czy sporty ekstremalne okazują się całkowicie zbędne dla osób, które doświadczyły pustyni…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s