TĘSKNOTA ZA NIEBEM

Przedzieranie się przez świat, nieraz mozolne i bolesne, od prawieków osładza człowiekowi idea Nieba, o którym zwykło się myśleć i marzyć jako o przestrzeni doskonałości, celu wszystkich celów, raju i błogostanie.

Tak wysoka, wręcz absolutna ranga Nieba przysparza jednak człowiekowi kłopotów definicyjnych, ponieważ ma on problem z pojęciem doskonałości, które jest niejednoznaczne i względne.

Przykłady codzienne pokazują, że dla kucharzy doskonałość wyrażają rozmaite potrawy o zróżnicowanej ilości przypraw, odpowiedniej miękkości czy chrupkości. Dla muzyka doskonałość zawiera się w tyleż fudze Bacha, co w gitarowych misteriach Hendrixa, chociaż te style brzmią bardzo odmiennie. Dla ogrodnika niezwykłe barwy i urzekający zapach posiadają różne gatunki kwiatów zarówno egzotycznych, jak i balkonowych.

Na ziemi względność doskonałości ujawnia się więc na każdym kroku i w odniesieniu do najrozmaitszych przedmiotów czy zjawisk.

Wszystko tutaj wydaje się ciągle gdzieś w drodze, w procesie prób i błędów, na tropie kolejnych wariantów. Zmienność, chwilowość, szukanie, adaptacja i znowu nowy ślad, a potem ulepszanie kolejnego modelu… Na ziemi nic nie gwarantuje skończoności ani perfekcji, bo prawo przemijania i ruchu uniemożliwia zastyganie form, a nowsze projekty podważają poprzednie.

Niebo jawi się w tym kontekście jako doskonałość niewzruszona, statyczna, dokonana raz na zawsze i uniwersalna.

Nareszcie człowiek może liczyć na coś pewnego. Czy jednak jest tak w istocie, skoro nawet prorocy nie głoszą jednolitej wizji? Inne okazuje się Niebo w poszczególnych zapisach religijnych, a inne w przekazach Platona. Inny obraz Niebiańskości oferuje Dante, a inny Blake.

Wyznania bezpośrednich uczestników zaświatowych tajemnic też ukazują specyficzne obrazy Nieba. Wystarczy choćby porównać dwie względnie współczesne opowieści z zaświatów. Pierwsza z nich pochodzi od hinduskiego Mistrza Sri Jukteswara i jest cytowana przez jego ucznia i następcę Paramahansę Yoganandę (→ Autobiografia jogina. Tłum. anonimowy. Wyd. New Age, Zakopane, 1993, ss.363-380). Drugą stanowi głośna relacja amerykańskiego neurochirurga Ebena Alexander (→ Dowód. Tłum. Rafał Śmietana, Wyd. Znak, Kraków, 2014). Różnią się ujęciem i informacjami, a także stylem przekazu, chociaż łączy je wspólne przesłanie o odpowiedzialności człowieka za jakość życia i adekwatne miejsce w wieczności.

Dodatkowej wersji o pośmiertnych losach dostarcza również poruszający film, pt.: Między piekłem a niebem. Powstał w 1998 roku w reżyserii Vincenta Warda, z udziałem Annabelli Sciorry i Robina Williamsa, a podstawą do niego stała się powieść pod tym samym tytułem, napisana przez Richarda Mathesona. W znacznym stopniu sumują się w nim wcześniejsze koncepcje i wizerunki Nieba oraz typowe dla nich przesłanie moralne.

Odmienność doświadczeń kontaktu z Niebem, czy to w ujęciu mistycznym, artystycznym czy bezpośredniego uczestnictwa, wynika prawdopodobnie z różnic osobowościowych i biograficznych samych autorów, aczkolwiek nie można wykluczyć konkretnych ograniczeń w ich dostępie do informacji i dawkowanej wiedzy.

Tym, co łączy niewątpliwie wszystkie wymienione wizje Nieba jest zapewnienie o jego ogromie, cudowności, świetlistości, wyrafinowaniu efektów wizualnych, słuchowych, zapachowych i wszelkich innych odczuć niewyrażalnych i niemożliwych do porównania z ziemskimi.

Sri Jukteswar twierdzi, że ziemia stanowi najprostszą domenę „człowieka materialnego”, Niebo jako kraina astralna przeznaczone jest dla „człowieka energii”, wolnego od fizycznego ciała, zaś świat przyczynowy pozostaje zarezerwowany dla najbardziej zaawansowanych dusz „człowieka intelektualnego” (Autobiografia jogina, s.377). Każda z tych przestrzeni ma swoistą strukturę i celowość, która uwzględnia możliwości poznawcze i stopień ewolucji rozmaitych grup ludzkich.

Nasza dusza z pewnością orientuje się lepiej w kwestii Nieba niż reszta organizmu. Mózg zbudowany z komórek materii może czuć się bezradny, gdy otrzymuje do dyspozycji co najwyżej zarysowy opis złożony ze słów lub ilustracji. W zasadzie do świadomości człowieka dociera zaledwie schemat lub fragmenty wiedzy metafizycznej, z wielkim obszarem niedomówień, luk i wątpliwości.

Abstrahując od wyglądowych aspektów Niebios, z którymi mogą sobie nie poradzić ziemskie zmysły i neurony, zaświaty pozwalają się dodatkowo scharakteryzować za pomocą kategorii emocjonalnych i moralnych. Niestety, i w tym wypadku uruchamia się pułapka względności, by podważyć pojęcia dobra, piękna, miłości, pokoju, słodyczy, bliskości, szczęścia, spełnienia, dobrostanu, bezczasowości i wszelkich innych wartości. Krótko mówiąc, Niebo dla mieszkańca ziemi to pojęcie ciągle nieostre i wieloznaczne, aczkolwiek kojarzone powszechnie jako sfera wzniosłych marzeń i najcudowniejszych oczekiwań.

Paradoksalnie, wysokie notowania Niebios są wynikiem ich ścisłej relacji z ziemią.

Kiedy człowiekowi został dany pobyt na tak niedoskonałej planecie, jak ziemia, jego umysł wyćwiczony w dwoistości rozpoznał w Niebie brakujący pozytywny biegun ziemi.

Doskonałość potrzebuje bowiem niedoskonałości jako punktu odniesienia, a to w efekcie stwarza między Niebem i ziemią układ sprzężony i współzależny.

Prorocy Nowej Ery twierdzą, że jako ludzkość stajemy się gotowi, by od początku nowego millennium ziemię przeistaczać w Niebo. Jeśli rzeczywiście możemy to już czynić, to tylko dlatego, że nasza rodzima planeta pozwoliła nam na poznanie niedoskonałości, dialektyki i sprzeczności. Dzięki ziemi poznaliśmy różnicę między jasnością i mrokiem, słońcem i ulewą, ciepłem i mrozem, twardością i miękkością, zapachem i stęchlizną, pieszczotą i zranieniem, śmiechem i rozpaczą, dzieciństwem i starością…

Ziemia okazuje się dla ludzi jednocześnie matką, spiżarnią, szkołą, hotelem, placem zabaw, miejscem pracy, polem walki i schronieniem.

A Niebo? Ono po prostu JEST, INSPIRUJE I WOŁA.

W ludzkiej świadomości zbiorowej Niebo wyobraża byt idealny, doskonałość i boskość, za którymi tęskni otwarcie lub skrycie każda istota  żyjąca. Poznamy je na pewno osobiście i to w całym bogactwie, lecz dopiero wtedy, gdy ukończymy trudny staż z obsługi ziemi.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s