PRZYGARNIANIE ŻYCIA

Jak i dlaczego stałam się istotą żywą, nie wiem. Nie wiem też, jak i kiedy pojawiła się we mnie samoświadomość i zdolność myślenia.

Wiedza o biologicznych mechanizmach poczęcia nie wystarcza, by rozwiązać zagadkę duchowego zapłonu, który nadaje organizmom status bytów Bożych.

Jednostki dotknięte niedorozwojem mózgu lub cierpiący na choroby psychiczne stanowią poważny i bolesny dowód, że nie każde biologiczne istnienie jest automatycznie wyposażone w reakcje neurologiczne uznane za typowe.

Nie każde ciało, nawet sprawne fizycznie i bez znamion kalectwa, posiada te same funkcje poznawcze i intelektualne, chociaż zostało poczęte podobnie jak wszystkie inne.

W ujęciu kosmicznym fundamentalną esencją obiektów materialnych, czyli również zwierząt i ludzi, jest energia. To ona przenika wszechświat i ona stanowi podstawę wyłonienia się i ukształtowania materii.

Począwszy od filozofii chińskiej i Heraklita po teorię względności Einsteina, nauka przyjmuje, że podstawowym atrybutem energii jest jej zmienność i zdolność przemiany.

Już w XI wieku chiński filozof neokonfucjanista Zhang Zai wyjaśnił relację między energią i materią  w sposób prosty i wolny od obliczeń matematycznych. Jest cytowana w powszechnie dostępnej encyklopedii (→ wikipedia.org/wiki/Qi_%28energia_%C5%BCyciowa%29):

„Kiedy qi [energia życia] gęstnieje, staje się widoczna, wtedy pojawiają się kształty pojedynczych rzeczy. Gdy się rozprasza, przestaje być widoczna, jej kształty znikają. Czy kiedy jest zagęszczona, można powiedzieć coś innego niż to, że jest przemijająca? A czy kiedy jest rozproszona, można pochopnie stwierdzić, że wtedy nie istnieje?”

Wskutek odpowiedniej częstotliwości drgań odległości między atomami zmniejszają się tak znacząco, że energia przemienia się w materię, i odwrotnie przez rozciągnięcie i poszerzenie tych odległości i przez podwyższenie wibracji materia rozszczepia się, rozrzedza i przechodzi w energię.

Zmysły ludzkie nie potrafią uchwycić tak subtelnej przemiany, dlatego ludzkość wciąż ma kłopot ze zrozumieniem wieczności życia i przeistoczeniem ciała materialnego w duchowe (który to proces określany jest jako śmierć).

Nadal zjawisko częstotliwości drgań ludzkiego ciała jest ignorowane przez wiele osób, chociaż z fizyki i biologii wiadomo, że każda forma bytu, w tym też człowiek, wibruje jako energetyczna cząstka wspólnego systemu kosmicznego.

W praktyce informacja ta potwierdza, że komórki naszego ciała znajdują się w nieustannym ruchu i posiadają własną częstotliwość drgań. Jej wartość optymalna to taka, która zapewnia organizmowi witalność i równowagę między wszystkimi elementami ciała.

Dodatkowo interesująca wiadomość pochodzi z fizyki kwantowej, która wykazała, że nie tylko fizyczne cechy ciała, ale już tak delikatne przejawy życia, jakimi są myśli, posiadają własną wibrację – wyższą lub niższą.
W tym świetle łatwiej zrozumieć życiodajny sens pozytywnego myślenia, wartość dobrych uczuć oraz pracę nad świadomością, ponieważ ich wysoka częstotliwość drgań przynosi pożytek całemu organizmowi.

Poziom wibracji ciała jest jednak zmienny i wrażliwy na impulsy, z jakimi mierzy się człowiek przez codzienne sytuacje i doświadczenia.

Zdrowe komórki o odpowiedniej częstotliwości drgań decydują o witalności całego organizmu, natomiast chore i pasywne komórki obniżają formę ciała, zaburzając jego harmonię. Sytuacja równowagi wynika z synchronizacji wszystkich składników organizmu ze szczególnym uwzględnieniem systemu nerwowego i mózgu.

Przytaczam tę koncepcję, bo wyjaśnia zmienną i ruchomą strukturę ludzkiego ciała, a także nasz osobisty wpływ na jego zdrowie i właściwe funkcjonowanie. Bardzo mi zależy na zachęceniu wszystkich do większej uwagi względem własnego organizmu i do ogarniania świadomością wszystkiego, co się myśli, czuje i czyni.

Nic, naprawdę nic, nie jest obojętne dla jakości ludzkiego bytu.

Pokarm, który spożywamy, determinuje naszą witalność, bo albo dodaje energii albo tylko wypełnia żołądek substytutami. Ruchy i czynności, wykonywane na co dzień, podnoszą naszą formę, natomiast bezruch i bierność fizyczna ją obniżają i osłabiają. Emocje budują naszą tężyznę, jeśli płyną z ośrodka dobroci i życzliwości, ale równie skutecznie ją pomniejszają, kiedy są wynikiem gniewu, lęku czy poczucia krzywdy. Myśli również wzmacniają i podnoszą energię życiową, gdy pełne są treści korzystnych, twórczych i pokojowych dla siebie i świata, lecz uderzają w odporność organizmu, jeśli emanują wrogością, złorzeczeniem czy mściwością.

Przygarnianie życia polega na codziennej uwadze i czujności, jakimi je obdarzamy, oraz na czułości i trosce, którymi je otaczamy.

I szkoda czasu, by skupiać się na tym, że nie do końca podoba nam się nasz wygląd, niezbyt cenimy swoje zdolności czy mało nas cieszy własna osobowość, bowiem życie samo w sobie stanowi za każdym razem niepojęty, unikalny cud. Chociaż raz dziennie spójrzmy więc na siebie z dumą i wdzięcznością, że istniejemy, że tyle już potrafimy, że tak silnie przeżywamy świat, że udało nam się wiele zrozumieć i że wciąż na nowo mamy szansę doświadczać i poznawać. Kto umie dziękować, otwiera się na więcej! Kto szanuje swoje życie, zapewnia mu zdrowie, podnosi jego jakość i przyciąga więcej radosnych, cennych chwil.

Pamiętajmy, że stan energii zawsze warunkuje to, co dzieje się na poziomie materii. Samopoczucie wewnętrzne ma bezpośredni związek z żywotnością człowieka.

Gdy zatem  czasem czujemy tzw. „zniżkę formy”, czyli spowolnienie wibracji energetycznych wewnątrz organizmu, spróbujmy wykorzystać wszelkie ogólnie znane sposoby na wzrost ich aktywności.

Są wśród nich:

• Dostarczenie sobie sympatycznych przeżyć i ciepłych uczuć przez spotkania z ludźmi w lepszym nastroju niż nasz;
• Przeniesienie uwagi na sfery dostarczające miłych bodźców (muzyka, fotografia, sztuka, robótki ręczne, szycie, ogrodnictwo, sport, filmy, książki, spacery, praktyki religijne);
• Kontakt z pięknem i ciszą przyrody;
• Zabawa z psem, kotem, chomikiem czy inną istotą żywą;
• Uprawianie ulubionych form ruchu (bieg, taniec, pływanie, sprzątanie, mycie okien, jazda na rowerze);
• „Przeczekanie kryzysu”, czyli przyjęcie postawy biernej, lecz łagodnej, cierpliwej i pełnej nadziei na rychłą poprawę okoliczności.

Zresztą, każdy ma na pewno własne sposoby radzenia sobie z życiowym zastojem i wie, co mu przynosi ulgę i poprawę w sytuacjach „niżowych”. Jakakolwiek strategia pomocy, która podnosi witalność naszych komórek, przyspiesza powrót do normalnych rytmów i działań.

Wybór między optymistyczną i pesymistyczną wersją istnienia zależy od nas. Narzekanie i użalanie się nad sobą jest z pewnością łatwiejsze i nie wymaga treningu, zwłaszcza gdy uzasadniają je losowe dramaty, lecz szacunek dla życia i opór wobec rozpaczy otwiera nas na nowe obietnice. Mieści się w nich kosmiczna perspektywa więzi z planetą i jej mieszkańcami, możliwość zrobienia czegoś dobrego, okazja do nowych spotkań i nawiązanie dialogu ze Stwórcą, jakkolwiek Go rozumiemy i przyzywamy.

Świadomość sprzężenia między energią i materią bardzo pomaga wykorzystywać obie strony tej wymiany tak, by żyć pełniej i bardziej rozumnie.

2 myśli w temacie “PRZYGARNIANIE ŻYCIA

  1. Witam!
    Bardzo mi się spodobał katalog sposobów na podniesienie energii życiowej.
    Wiem już z doświadczenia, że w rozmaitych sytuacjach rzeczywiście jedne z tych metod działają bardzo szybko, a inne lepiej służą w odmiennej okazji.
    Jedno już staram się pamiętać: witalność to nasza siła i należy jej się jak najwięcej troski.

    Polubienie

    1. Rzeczywiście, czasem nastrój, czyli energię pozytywną, podnosi jedna rozmowa z przyjaciółką, a czasem dopiero miesiąc treningów na siłowni.
      Tu nie ma zasad, ale liczy się wewnętrzna motywacja i wiara, że warto, jak piszesz, „zatroszczyć się” o poziom witalności.
      Od niej przecież zależy nasze zaangażowanie w życie i samopoczucie.
      Pozdrawiam!

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s