MOC MATKI

Byłam przed kilkoma dniami na hiszpańskim filmie pt.: Fatima. Ostatnia tajemnica. Wyreżyserował go Andrés Garrigó w konwencji sfabularyzowanego dokumentu, by uczcić setną rocznicę Objawień Matki Bożej w Fatimie.

Bardzo lubię filmy o tematyce religijnej, bo wiem i niejednokrotnie sprawdziłam, że pamięć skuteczniej i silniej reaguje na przekaz obrazu niż tylko słów.

Podobnie było i tym razem. Wzruszył mnie bardzo widok trojga dzieci ze zdjęć archiwalnych, „taniec słońca” na zakończenie spotkań z Matką Bożą, sceny z tłumem odwiedzającym nieznany dotąd zakątek Portugalii, wycinki z ówczesnych gazet, zdjęcia zdezorientowanych notabli, duchownych i społeczności, w której dokonały się Fatimskie wydarzenia. Odżyła też z nową siłą treść Maryjnych przekazów.

Najbardziej jednak zdumiał mnie fakt, o którym do tej pory nic nie wiedziałam.

Otóż, w roku 1975 dzięki milionowi Portugalczyków odmawiających codziennie różaniec do Matki Bożej Fatimskiej w intencji narodowej zgody, w Portugalii nagle ustała wojna domowa.

W dniu 25 listopada 1975 roku nie powiodła się również próba wojskowego buntu, podżeganego przez radykalną lewicę, a w 1976 roku uchwalono zmienioną konstytucję i zorganizowano wybory parlamentarne oraz prezydenckie. Nowa konstytucja zapewniła równowagę władzy pomiędzy organami pochodzącymi z wyboru a Radą Rewolucji. Wybory wygrali socjaliści, a na czele pierwszego rządu konstytucyjnego stanął Mario Soares. Nowy prezydent Portugalii, António Ramalho Eanes, doprowadził do odsunięcia od władzy skrajnych przedstawicieli lewicy oraz ograniczył wpływy armii. Kraj odzyskał warunki do pokojowego rozwoju.

Nie wiem, jaką rolę w uspokojeniu sytuacji i stabilizacji w kraju odegrał wówczas różaniec do Madonny Fatimskiej, odmawiany przez milion zatroskanych obywateli, i ich wiara w interwencję Maryjną. Pozostaje to tajemnicą Nieba, ale na ziemi przemówiły fakty i pokojowa przemiana portugalskiej rzeczywistości, która zaskoczyła wielu obserwatorów życia politycznego nie tylko w Europie.

Po filmie kilkakrotnie powracał do mnie fakt szczęśliwego rozwiązania narodowego konfliktu na ziemi Matki Fatimskiej i ufna postawa Jej wyznawców. Mimowolnie porównałam ją z pewnymi szczęśliwymi wydarzeniami z Historii Polski.

Jednym z bardziej spektakularnych polskich „cudów Maryjnych” stała się w drugiej połowie XVI wieku zwycięska obrona Częstochowy i pokonanie szwedzkiego Potopu. To właśnie na pamiątkę tej historycznej chwały król Jan Kazimierz nadał Matce Bożej tytuł Królowej Polski. Uczynił to oficjalnie 1 kwietnia 1656 roku w katedrze lwowskiej. W trzysta lat później, z inicjatywy uwięzionego przez komunistyczną milicję prymasa Stefana Wyszyńskiego, episkopat polski powtórzył królewski hołd Częstochowskiej Madonnie wbrew wrogości oficjalnej władzy. W dniu 26 sierpnia 1956 roku około miliona wiernych złożyło ponownie Jasnogórskie Śluby Narodu Polskiego.

Po dzień dzisiejszy więc w chwilach kryzysów, wojen i konfliktów społecznych Polacy proszą Matkę Boską Częstochowską o interwencję i pomoc dla kraju, nie pomijając kłopotów jednostkowych.

Przypominam o polskich związkach z Matką Bożą, bo w świetle Fatimskiej opowieści nabierają dodatkowego sensu.

W obu tych przypadkach istnieje bowiem ten sam motyw Maryjnej zachęty do modlitwy jako instrumentu pomocy, ratunku i pokoju.

Z punktu widzenia kosmicznych układów, Moc Matki Bożej wyraża najszczytniejszy aspekt Bogini, czyli kobiecej i macierzyńskiej energii współczującej, której domeną jest operowanie Miłością zamiast walki i wrogiej konfrontacji.

Pamiętajmy o tym w chwili bezsilności wobec świata lub własnych problemów! Za pomocą modlitwy adresowanej do Najświętszej Pani czy Jej Syna, z pewnością nie będziemy zignorowani, a im więcej takich modlitw uleci w Niebo, tym pewniejsza nadejdzie odpowiedź.

Wola DOBRA, wyrażona jasno i spotęgowana przez jednoczesną modlitwę wielu ludzi, otwiera bramy Bożej ingerencji.

Moc Madonny zawiera jeszcze jeden bardzo istotny element współdziałania Boskości z ludzkością. Chodzi o czujną reakcję i świadomą obserwację tego, co się dzieje wokół nas i w nas samych. Zmiany w „obrotach ciał niebieskich” odnoszą się bowiem zarówno do planety, jak też indywidualnych losów jej mieszkańców.  Nic dziwnego, że Objawienia Maryjne i Jezusowe dokonują się w rozmaitych chwilach Historii, w różnych epokach i w zaskakujących miejscach globu. Służą one pobudzeniu i aktualizacji duchowości ludzkiej.

Ilekroć bowiem zapominamy o Bożej Opiece, polegając jedynie na człowieczej cywilizacji postępu, na nowinkach zbrojeniowych czy technologicznych, wystarczy jeden huragan, trzęsienie ziemi, epidemia, zagłada zwierząt, klęska głodu czy suszy, by przypomnieć sobie, że wciąż za mało wiemy i za mało potrafimy, żeby uważać się za „samowładców” Ziemi.

Nieustannie warto „czuwać” i zachować poczucie odpowiedzialności za stan rzeczywistości. Nowe realia i nieznane wcześniej sytuacje wymagają adekwatnych zachowań, w tym również nowatorskich i nieoczywistych. Odnosi się to do zbiorowej Historii poszczególnych narodów, lecz w takim samym stopniu do jednostkowych dziejów ludzkiej duszy.

W dzisiejszych channelingach Matka Jeszuy wielokrotnie podkreśla ten osobisty i sytuacyjny wymiar dialogu i więzi z Bogiem (→ Pamela Kribbe: Messages de Marie et Jeshua. Tłum. francuskie Christelle Schoettel, Wyd. Hélios, Villefloure, 2011; s.97; rozdział: „La Maternité spirituelle”; tłumaczenie własne):

„Sztuka życia polega na odnalezieniu własnej reakcji na wszystko, co się dzieje.

Stajecie się mistrzami ziemskiego życia, jeśli znajdujecie w sobie taką przestrzeń wolności, by po swojemu zdecydować, jak przeżyć to, co się wam wydarza.”

Tymi słowami jesteśmy zapraszani przez Matkę Bożą do autentyzmu i odwagi w życiu oraz do dokonywania wyborów zawsze w oparciu o własną prawdę. Nie wystarcza już powtarzanie cudzych postaw i wyborów, bo, jeżeli nie są zgodne z naszym odczuciem i osobistą intuicją, mogą zawieść albo przynieść efekty mało satysfakcjonujące. Losy jednostek są zróżnicowane i traktowane odrębnie także przez Bożych Przewodników.

„Wolność jest do dyspozycji każdego z was już teraz, jeśli tylko wystarcza wam odwagi, by zaniechać kontroli nad życiem i powielania starych wzorców, a zamiast tego zaufać i powierzyć siebie rękom Miłości, która was prowadzi.”

W momencie lęku, żalu, zagubienia, prośmy więc Matkę Miłości, by wskazała rozwiązanie najlepsze dla nas, a prędzej czy później – w zależności od stopnia zaufania – zostanie nam ono pokazane. Porzućmy jednak oczekiwania! Możemy być zaskoczeni Bożym rozwiązaniem, a nawet uznać je za niemożliwe, trudne do realizacji czy akceptacji. Bez obaw przyjmijmy ten dar! Matka Boża wie przecież nawet to, czego nie mamy siły wyznać ani odwagi zapragnąć. Zaufanie do Niej powinno zrezygnować z ostrożności i warunków, bo razem z modlitwą przenosimy się na teren metafizyki, która przekracza naszą wiedzę i prognozy na przyszłość.

No i przecież Madonna zna nas lepiej, niż my sami – jak prawdziwa Matka.

„Nie jak świat daje, Ja daję” – mówi w Biblii Jezus, a Jego Matka nadaje tej deklaracji formę realną, wyraźną i zawsze skrojoną na indywidualną miarę osoby oraz sytuacji.

***

Aneks
Kilka dni po napisaniu powyższego tekstu, do którego inspiracją był film o Matce Bożej Fatimskiej, dotarła do mnie wiadomość o inicjatywie polskich biskupów.

Chodzi o to, by całą „Polskę opasać różańcem” w dniu 7 października br. o godzinie 14.30 na granicach naszego kraju.

Dokładniej zapoznałam się z tym projektem na stronie http://www.rozaniecdogranic.pl, gdzie wyjaśniona jest jego intencja oraz zasady udziału w realizacji.

Przez pamięć doświadczenia z Portugalii, której milion obywateli odmawiających różaniec przerwało zamieszki zbrojne i spowodowało pokojowe przemiany polityczne, od razu poczułam doniosłość tej idei w naszych burzliwych i niejasnych czasach. Wydaje mi się fantastyczne, że można wspólnie z wieloma rodakami w ojczyźnie i za granicą poprosić za pomocą różańca, by Matka Boża po raz kolejny wskazała nam drogę i pokojowe rozwiązanie aktualnych dylematów politycznych w kraju, w Europie i w świecie.

Oby zbrojne pomysły przestały być jedynym instrumentem „zarządzania ludzkością”, a ich miejsce przejęła subtelna, niewidzialna, łagodna, lecz zawsze skuteczna i miłująca Moc Jezusowej Matki! AMEN!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s