POSTSCRIPTUM: SENS I MISJA ŻYCIA

Moja decyzja zakończenia wpisów na blogu wywołała prośbę kilku osób, by z mnogości przekazanych informacji podać te, które uważam za podstawowe i pomocne w samodzielnych poszukiwaniach duchowych.

Nad tą propozycją nie musiałam się nawet zastanawiać, ponieważ jej spełnienie pozostaje w ścisłym związku z  poruszanymi na blogu tematami.

Powtarzam więc z naciskiem, że o losie ludzkim decydują odpowiedzi na dwa pytania:

I – jaki jest sens życia?

II – jakie zadanie ma na świecie człowiek?

Odpowiedzi, do jakich doszłam na przykładzie własnych doświadczeń, przez studiowanie źródeł religijnych i filozoficznych, a także dzięki różnorodnym praktykom duchowym, podaję tutaj w formie skrótowej (bo w poszczególnych wpisach już je tłumaczyłam w miarę obszernie).

I. Sensem każdego życia jest wyrażanie Boga.

Robimy to świadomie lub nieświadomie, zgodnie z cechami i skalą zdolności, jakie od urodzenia mamy do dyspozycji. Jedni są posiadaczami bogatej puli możliwości. Innym dostał się skromny kapitał prostych umiejętności codziennych. Nieważne! Ważne jest tylko pamiętanie, że cokolwiek robimy, jakkolwiek funkcjonujemy, każdy z nas wyraża Boga na swój unikalny sposób.

Nasze cząstkowe życiorysy w połączeniu z elementami całej materii organicznej i nieorganicznej razem tworzą mozaikę bytu. Dopiero połączenie tak wielu składników w Jedną Całość konkretyzuje Boży Plan względem naszej planety.

Dobrze by było, gdyby istoty z gatunku homo sapiens miały świadomość, że kopiąc ogródek, wyrażają Boga w aspekcie ogrodniczym; robiąc mebel, wyrażają Boga w aspekcie stolarskim; szyjąc sukienkę, wyrażają Boga w aspekcie krawieckim; pisząc sonatę, wyrażają Boga w aspekcie kompozytorskim; ucząc dzieci, wyrażają Boga w aspekcie nauczycielskim; będąc rodzicem, wyrażają Boga w aspekcie opiekuńczym itd.. Ta nierozerwalna wspólnota z Bogiem objawi się z czasem w każdej sytuacji, aż zrozumiemy, że to przez indywidualną osobę Bóg doświadcza picia kawy, sprzątania mieszkania, rozmowy z kolegą, lektury książki czy spaceru z psem. Pamięć o tak integralnej Jedności Stwórcy i stworzenia przemienia wszelką pracę czy zadanie w Święte dzieło.

Negatywne zachowania i zbrodnicze czyny też wyrażają Boga, lecz „na opak”, czyli przez ustalanie punktu odniesienia. Dla zbrodniarza Boskim aspektem odniesienia jest dobroczyńca, a dla kłamcy stanowi go człowiek prawdomówny. Zło jest bowiem także „po coś”, ma swą przyczynę i zawiera jakiś przekaz. W Bożym Planie wszystko zajmuje właściwe miejsce. Niektórzy ludzie ewoluują dopiero przez doświadczenie zła i skrajny upadek, które inni mają już daleko za sobą.

II. Zadaniem człowieka na świecie  jest wnoszenie światła w mrok.

Dwubiegunowość ziemskiej planety powoduje konieczność mierzenia się tyleż z dniem, co nocą. Figura światła obejmuje to, co nam sprzyja i posiada życiodajną moc. Figura mroku obrazuje to, co wrogie i zatruwa ludzkie życie. W myśl duchowych nauk nie chodzi jednak o walkę tych przeciwnych sił, lecz o cud przemieniania mroku za pomocą światła. Nawet kropelkowe działanie dobrem i życzliwością na granitową materię zła stopniowo ją kruszy i ociepla. W sensie energetycznym każda dobra myśl, modlitwa, przyjazne westchnienie, wstawiennicze słowo jest odrobiną światła, które spływa na ciemny fragment rzeczywistości.

„Kropla drąży skałę”, a „zło dobrem się zwycięża”. Otaczanie ciemności przez jasność rozpuszcza strukturę zła, ale zwykle stopniowo i niedostrzegalnie. Jeśli nawet nie widać efektów, jeśli z zewnątrz dobry czyn wygląda na głaskanie muru, to i tak działa pozytywną energią. Nie da się usunąć walki i wrogości ze świata bez udziału strategii zastępczej, czyli Chrystusowego błogosławienia nieprzyjaciół. Tylko energia światła może wytrącić broń walczącym – jeśli nie za pierwszym razem, to za drugim, trzecim lub kolejnym. Gdy ciemność dodamy do ciemności, mrok zgęstnieje. Gdy ciemność nasycimy świetlnymi promieniami, mrok się rozrzedzi. Na tym polega współpraca z Bogiem na rzecz świata bardziej życzliwego i harmonijnego.

Te dwa stwierdzenia na dzisiaj stanowią moje Credo.

Oby wam też posłużyło! Amen!

2 myśli w temacie “POSTSCRIPTUM: SENS I MISJA ŻYCIA

  1. Bardzo ważne, bardzo piękne słowa. Dobrze jest zacząć dzień od takich refleksji. Człowiek w poszukiwaniu sensu, niesiony oddechem Boga ku Niemu Samemu. Dziękuję mistyczna Duszo 🙂
    Bardzo piękna nowa szata. Dziękuję, Krysiu, niech Światło otula i rozświetla miejsca, w których jesteś. 🙂

    Polubienie

  2. Och, tak! Blog porządkuje tyle spraw!
    Mnie, na przykład, bardzo zależy, by wiedzieć, po co żyć i co robić, żeby nie marnować sił bezsensownie.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s