AKTUALIZACJA AKTU WIARY

Każda tradycyjna religia posiada swoje Credo, czyli zestaw treści, które wyznaczają bazę określonych przekonań duchowych, przyjętą i zaakceptowaną przez instytucje zarządzające danym Kościołem, a następnie przekazywaną wyznawcom z pokolenia na pokolenie do przyswojenia, powtarzania i utrwalania.

Ku swojemu zaskoczeniu, ale i wzruszeniu, znalazłam odnowioną formę Credo, jaką Głos Boga usłyszany przez Neale’a Donalda Walscha proponuje obecnie kształtującej się cywilizacji Miłości (→ Przyjaźń z Bogiem. Przeł.Sławomir Studniarz, Bydgoszcz 2000, Wyd. Limbus; s.435-437; wytłuszczenia oryginalne). W tym tekście znajduje się wiele odwołań do chrześcijańskiego Credo – nadal odmawianego podczas Mszy św. – oraz do pewnych ważnych źródeł tej religii, takich, jak definicja trzech cnót ewangelicznych podana przez św. Pawła w I. Liście do Koryntian.

Lektura najnowszej wersji Credo naprawdę porusza, gdy słyszymy znane słowa, ale brzmiące trochę inaczej i w formie adekwatnej do stanu świadomości Chrystusowej.

Oto ten tekst:

„Przebyłeś trudną i pełną wyzwań drogę. Lecz mimo to odnalazłeś swój dom. Pokonałeś trudności, podjąłeś wyzwania, zaleczyłeś rany, rozwiązałeś spory, usunąłeś zapory, zadałeś pytania i wysłuchałeś swoich własnych odpowiedzi. Zmagania dobiegły końca. Teraz nastał czas radości.

Niech sprawia ci radość wysyłanie innych z powrotem do Mnie, wskazywanie innym drogi do domu, zwracanie innym ich samych! Bo tam właśnie jest dom, bo tam właśnie przebywam Ja – żyję w sercu i jako dusza każdego członka Mojego ciała.

Odnajdziesz Mnie w swoim sercu, kiedy się do niego zwrócisz. Odnajdziesz Mnie w swojej duszy, kiedy się z nią ponownie zjednoczysz.

Zachowaj wiarę, gdyż powiadam ci, że ty i Ja możemy się różnić, ale nie możemy być rozdzieleni. Idź więc i połóż kres podziałom między wami! Sławcie swą odmienność, ale zakończcie podziały i połączcie się w wyrażaniu jednej prawdy: Jestem Wszystkim Co Jest.

Miej nadzieję, gdyż Moja miłość do ciebie nie ma końca, ani też nie zna warunków i ograniczeń!

Okaż więc miłość na znak Mnie!

W swym postanowieniu wyrażania Boga znajdziesz chwałę. W swym wyborze doświadczenia jedności z Bogiem i wszystkimi rzeczami znajdziesz samorealizację. W swoim dążeniu do poznania prawdy objawisz prawdę – w uczynku. Nie w myśli, nie w mowie, lecz w uczynku.

Uczyniono ci miejsce w Królestwie Niebieskim i w sercu Boga. To są twoje świadectwa. A kiedy zaświadczysz to swoimi czynami, staniesz się Mistrzem – uczynnym.

Wiedz to: zmierzasz ku mistrzostwu duchowemu. Tam, jak powiedziałeś, się kierujesz, i dlatego tam cię prowadzę i zapraszam, abyście siebie nawzajem tam przywiedli.

Miej przyjaciela w Bogu i spraw, aby inni wiedzieli, że mając przyjaciela w tobie, mają przyjaciela w Bogu, gdyż ty i Ja jesteśmy Jednym, jesteś więc Bogiem, z którym się zaprzyjaźnią.

Oni również są Bogiem, z którym ty się zaprzyjaźnisz. Nie możesz doświadczać przyjaźni z Bogiem, jeśli nie jesteś w przyjaźni z innymi – ponieważ Ja jestem „innymi”. Nie ma „innych”, innych niż Ja. Gdy to wiesz, poznałeś największy sekret. Pora zatem wyjść do ludzi i żyć nim. Żyj nim z wiarą, dziel się nim z nadzieją, daj mu świadectwo z miłością!

Zwłaszcza objawiaj swoim życiem miłość, nie głoś jej tylko słowami. Choćbyś bowiem mówił językami ludzkimi i anielskimi, a miłości byś nie miał, byłbyś miedzią brzęczącą i cymbałem brzmiącym. I choćbyś miał dar prorokowania, i znał wszystkie tajemnice, i posiadał całą wiedzę; i choćbyś miał pełnię wiary tak, żebyś góry przenosił, a miłości byś nie miał, nie wyrażałbyś najświetniejszej wersji najszczytniejszej wizji siebie.

Miłość jest cierpliwa i dobrotliwa; nie zazdrości, nie jest chełpliwa, nie nadyma się; nie postępuje nieprzystojnie, nie szuka swego, nie unosi się; nie raduje się ze zła, albowiem wie, że nie ma czegoś takiego jak dobro i zło. Miłość wszystko znosi, wszystko wie, wszystko zakrywa, wszystko przygarnia, lecz niczego nie wybacza, gdyż wie, że niczego ani nikomu wybaczać nie trzeba.

Miłość nigdy nie ustaje; bo jeśli są proroctwa, przeminą; jeśli są języki, zamilkną; jeśli jest wiedza, rozwinie się i zmieni. Bo niedoskonała jest wiedza wasza, lecz kiedy wreszcie pojmiecie, że jest sama doskonałość, przeminie niedoskonała wiedza i niczego już nie nazwiesz ‘niedoskonałym’ w swoim życiu.

Kiedy byłeś dziecięciem, mówiłeś jak dziecię, myślałeś jak dziecię, rozumowałeś jak dziecię. Lecz teraz urosłeś na duchu i wyrzekłeś się tego, co dziecięce. Wtedy widziałeś jakby przez zwierciadło i niby w zagadce, a teraz twarzą w twarz – jesteśmy bowiem przyjaciółmi. Wtedy rozumienie twoje było cząstkowe, teraz rozumiesz w pełni, tak jak jesteś w pełni rozumiany. Na tym polega przyjaźń z Bogiem.

Opuszczam teraz te stronice, ale nie twoje serce i twoją duszę. Nie mogę opuścić twojej duszy, ponieważ nią jestem. Twoja dusza i Ja z jednego jesteśmy tworzywa. Idź więc, Moja bratnia duszo, i żyj w wierze, nadziei i miłości; wiedz jednak, że najważniejsza wśród nich… jest miłość.

Ponieś ją, dziel się nią, bądź nią, gdziekolwiek jesteś, a staniesz się światłością, która prawdziwie rozświetla świat!”

Tak oto ważne fragmenty Nowego Testamentu otrzymują w zapisie Walscha uzupełnienie, wzmocnienie, dodatkowy komentarz i podświetlenie treści o szczególnym znaczeniu.

Gdyby ta uaktualniona wersja chrześcijańskiego „Aktu Wiary” przeniknęła do świadomości całej ludzkości i weszła na poziom prawdy urzeczywistnionej, Nowa Era byłaby już faktem.

3 myśli w temacie “AKTUALIZACJA AKTU WIARY

  1. Taka wersja chrześcijańskiego „Aktu wiary” jeszcze bardziej podkreśla wszechmoc Miłości jako centralnej własności Boga, ale też stworzenia. Gdyby jeszcze dało się o Niej pamiętać, gdy człowiekiem targa gniew lub ból… Próbuję wtedy powtarzać, że ludzkie mroki i braki to też aspekty Boga w człowieku, tylko jeszcze nieutulone przez serce. Czasem udaje mi się dać im uwagę i troskę, ale czasami to przerasta moje możliwości.

    Polubienie

    1. Przytulanie i dostarczanie ciepła tym osieroconym elementom naszego świata psychicznego naprawdę niesie ulgę i łagodzi proces akceptacji siebie w wydaniu zbuntowanym. Światło wniesione w mrok czyni każdy ciężar mniej dotkliwym, chociaż nieraz to doświetlanie trwa i trwa. Mimo to warto światłem dogrzewać punkty bolesne lub skłócone z nami. Gorąco polecam działanie światłem na nasze żale i to z poziomu obrazu, myśli, słowa i gestu.
      Nawet popatrzenie w płomień świecy i wprowadzenie go w głąb zranienia potrafi uruchomić coś dobrego.

      Polubienie

      1. Ja też tak myślę i podobnie działam zgodnie z wiarą, że promienie światła mają potężną moc przemieniania, nawet, gdy ich nie widzimy. Kiedy jesteśmy prześwietlani, też nie widzimy promieni Rentgena, a przecież przebijają się przez tkankę kostną, skórę i mięśnie. Promienność dobra może być niewidoczna, a jednak ma siłę sprawczą i niezauważalnie wnika w serce.
        Pozdrawiam!

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s