GORYL I DZIEWCZYNKA

Od czasu „rozmów z wewnętrznym dzieckiem” stosuję ten sam „spotkaniowy” sposób do rozpoznawania swoich nieprzyjemnych stanów psychicznych (takich jak: lęk, zazdrość, osamotnienie, gniew, chęć zemsty itp.). Podczas dyskusji na ten temat w gronie znajomych, moja koleżanka zapytała, jak pomóc także dzieciom w zrozumieniu ich świata emocji.

Z pomocą przyszedł mi film o King Kongu. Niewiele opowieści o relacji między lękiem a człowiekiem zrobionych jest tak sugestywnie. Poradziłam więc matce, by w rozmowie z dziećmi o ich uczuciach posłużyła się jakimś bajkowym przykładem. Mogłoby to wyglądać mniej więcej jak poniższa historyjka.

              ***

Pewna dziewczynka bardzo się bała wrócić do domu, bo za szkolne kłopoty spodziewała się kary. Szła coraz wolniej, aż tu nagle przed domem ujrzała… goryla. Siedział nieruchomo na ganku. W pierwszej chwili dziewczynka się przeraziła, bo zwierzę wydało się ogromne. Chciała uciec i schować się przed potworem.

Wtedy zwierzę podniosło łeb i zamruczało: – No widzisz, znowu mi ciężej, bo wrzuciłaś na mnie twój nowy strach.

Małpa miała głos głuchy i chrapliwy, ale oczy poczciwe. W ogóle było w niej coś sympatycznego. Dziewczynka przystanęła, a ponieważ należała do osób bardzo ciekawskich, zapytała: – Jak to? Ja ciebie nie znam. Nie mogę ci niczego dać ani zabrać. Jestem za mała, żeby coś zrobić takiej dużej małpie.

Goryl sapnął i pokręcił głową. Jego wyjaśnienie brzmiało dla dziewczynki dziwnie: – Ja jestem zrobiony z twoich strachów. Ile razy się boisz, mnie przybywa ciała i ciężaru, a ile razy przestajesz się bać, odczuwam ulgę i robi mi się lżej. Jestem z tobą nierozłączny, bo mieszkam w tobie, chociaż zwykle mnie nie widzisz.

– Nie chcę, żebyś musiał dźwigać moje ciężary. No i jak możesz mieszkać we mnie? Nie wiem, gdzie i jak dziecko może pomieścić taaakie zwierzę.

– Ono jest niewidoczne z zewnątrz, bo mieszka w ukrytej części ciebie. Dzisiaj zdecydowałem się wyjść na moment, by cię pocieszyć. Nikt mnie nie widzi poza tobą. Dorośli już nie potrafią patrzeć oczami dziecka.

– Ty możesz być prawdziwy, bo czasem nawet czuję, jak we mnie coś drży i jak mi się robi ciężko w środku. To możesz być ty. Ale co ja mam robić, gdy się okropnie boję?

– Wystarczy, jak pójdziesz na bok i mnie spytasz, dlaczego się zjawiam i co złego mogę ci zrobić. Odpowiedzi usłyszysz w środku głowy. Od nich poczujesz się lepiej i będziesz mogła mnie przytulić. Lęk jest straszny dopóki go nie oswoisz.

Goryl wstał i wyciągnął wielką łapę w stronę dziewczynki. Chociaż ciągle czuła się niepewnie, chwyciła kudłatą rękę. Była ciepła i miękka. Postali tak razem przez chwilę. Oczy małpy stały się jeszcze milsze, a jej futro nawet na odległość grzało. Dziewczynce zrobiło się przyjemnie i chętnie trzymała łapę małpy w swojej dłoni. Lęk przed powrotem do domu jakby zmalał.

Powtórzyła słowa małpy: – Więc gdy się boję, mam pomyśleć o tobie, pogadać z tobą i cię w myślach przytulić?

– Tak! Właśnie! Ja ci wtedy odejmę część strachów, a w to miejsce oddam ci część mojej siły. Widzisz, to taka gra w „coś za coś”. Kiedy cząstka strachu znika, to na jej miejsce wchodzi odwaga. To, co znane, można zrozumieć i oswoić jak zwierzątko. To, co nieznane, zawsze wydaje się groźne i bardziej okropne niż jest w rzeczywistości. Kiedy spróbujesz porozmawiać z tym „czymś”, zaraz złagodnieje i pozwoli się przygarnąć. Nie od razu znikną wszystkie lęki małej dziewczynki, ale krok po kroku zaczną ci mniej dokuczać. Będzie ci łatwiej żyć z małpkami, które sama oswoiłaś. Przestaną być King Kongiem. Takiego to nawet dorośli się boją.

Dziewczynka przypomniała sobie ogromną małpę z filmu, który widziała z rodzicami. Cała widownia bała się potwora, ale jedna pani z ekranu go polubiła, a on ją pokochał i bronił.

Goryl dodał: – Kiedy „coś” karmisz dobrocią, to „coś” może zacząć cię lubić i przestaje mieć ochotę, by ci  zrobić krzywdę.

– Czy tak jest zawsze?

– Hmmm… Dzieci często się boją, ale dorośli nie umieją tego zobaczyć ani zrozumieć. Machają ręką i idą do swoich spraw. Kiedy lęk robi się bardzo duży i nawet rozmowy z nim nie pomagają, poproś o radę kogoś, kto jest ci przyjacielem. Gdy nie znasz kogoś takiego wśród ludzi, zawołaj anioła, a on, choćby był niewidoczny, weźmie cię w obronę. Pamiętaj, że nigdy nie jesteś sama! To wielkie niebo, które widzisz nad głową, jest płaszczem Błękitnej Świętej Pani, w który anioł może cię zawinąć i osłonić.

Po tych słowach małpa znowu stała się niewidzialna. Schowała się gdzieś w środku, obok serca dziewczynki. Zrobiło jej się smutniej, ale pogłaskała niewidoczną kryjówkę dla goryla, by mu podziękować i zapewnić o pamięci. Nie chciała go zawieść i wciąż czuła ciepło jego łapy. Weszła do domu bardziej odważnie i wiedziała, że poradzi sobie z karą. Znajoma małpa jej pomoże.

***

Dzieci rozumieją lepiej, jeśli wyjaśnienie ma formę bajek, filmów lub komiksów. Wyobraźnia dziecięca jest pojemna i bogata, a do pewnego okresu zdecydowanie przewyższa zdrowy rozsądek. Nie przejmuje się więc przeszkodami, jakie rozum dorosłych stawia fantazji.

Kiedy King Kong mówi do dzieci, one słuchają i mu wierzą – niezależnie od reguły prawdopodobieństwa.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s