MAGICZNY KRĄG ŻYCIA-BYCIA

Na każdym kroku w literaturze duchowej i psychologicznej pojawia się zachęta, by z szacunkiem traktować własne pojawienie się na Ziemi i odważne przyjęcie swego losu jako wyniku świadomej decyzji, chociaż ukrytej w czasie i przestrzeni.

Uzasadnienie życzliwej dla siebie postawy dotyka kilku wartości jednocześnie: zaliczenia kolejnego etapu ewolucji duszy, możliwości odrobienia karmy, przysporzenia światu dobra za pomocą godnego istnienia, ułatwienia innym ludziom ich życiowej wędrówki, realizacji wielu pragnień niespełnionych w innych warunkach, ciągła współpraca z Bogiem w dziele stworzenia.

Każdy z tych powodów ma swój sens i ciężar gatunkowy, ale dodatkowe zainteresowanie może również budzić rzadko przypominana informacja, że cud życia zamyka się naprawdę w bardzo prostej formule: JA JESTEM. Ten syntetyczny punkt widzenia prezentuje Jeszua w jednym z przekazów channelingowych (→ Pamela Kribbe: Messages de Jeshua. Przeł. Christelle Schoettel, Éditions Helios, 2008; s.168; tłumaczenie własne).

„Zostało powiedziane, że najwyższe zrozumienie tego, kim jesteście i jedyną rzeczywistością, jaka zachowuje ważność, tkwi w zdaniu: JA JESTEM. W tej mistycznej mantrze łączą się dwie podstawowe energie bytu. W słowie JA mieście się aspekt męski, a w słowie JESTEM aspekt żeński każdego człowieka.

JA integruje, zawęża, różnicuje; wyznacza centrum, kierunek i indywidualizację. JA to nie ktoś inny, JA to JA. Natomiast JESTEM wszystko ogarnia i zawiera, ponieważ posiada naturę oceanu; obrazuje Źródło, energię żeńską, niewyczerpany przepływ życia bez granic i bez podziałów. Ten aspekt płynny i obejmujący zarazem wyraża serce kobiecości.

W zdaniu JA JESTEM męskość i żeńskość spotykają się w błogości i błogosławieństwie, łącząc swoje odmienne energie.”

Pojawienie się człowieka jako istoty odrębnej musi dokonać się w konkretnych granicach i przyjąć wyraźny kształt. Dlatego nazywa je statyczne słowo JA, będące szkieletem i zarysem nowego bytuTożsamość tej istoty realizuje się jednak według zupełnie innego planu, bowiem od początku cechuje ją dynamiczny proces BYCIA w ruchu, rozwoju, pośród niezliczonych wydarzeń, zmian i zaskoczeń. Stopniowo szkielet zostaje obudowany tkanką i ciałem oraz skierowany na własną drogę przez świat.

Osobowe centrum psychofizyczne, czyli JA, jest jak solidna i stabilna latarnia, która dysponuje światłem i rozjaśnia przestrzeń, ostrzegając przed przeszkodami i pokazując bezpieczny szlak. Natomiast historia każdej osoby, czyli JESTEM, to istny żywioł, uderzający bez przerwy w ściany latarni, podlegający falom losu, przypływom, odpływom i zmienności.

Harmonia w człowieku zależy od jak najpełniejszej więzi między biegunami. Zgodnie z energią męską JA tworzy swój jednostkowy i zdecydowany charakter, ale dzięki aspektowi kobiecemu ma szansę uwzględnić w swoim JESTEM bardzo cenne i ważne elementy takie, jak elastyczność, czułość, otwartość na walkę i pokój oraz na nowe doznania.

Godzi się z mocą podkreślić znaczenie tej wciąż fundamentalnej zasady bytu, jaką jest jedność przeciwieństw. Czasem bliżej nam do latarni, ale innym razem z radością rzucamy się w ocean. Oba te miejsca tworzą nasz świat.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s