KU SOBIE

W języku polskim istnieje pewne bardzo sugestywne wyrażenie na określenie wzajemnej sympatii i doznania bliskości: „Mieć się ku sobie”.

To sformułowanie stanowi prawdziwy słowokształt, bo już w chwili jego wypowiadania w mózgu pojawia się obraz dwóch elementów, które wchodzą w uczuciowe sprzężenie zwrotne, wychylając się i przyciągając wzajemnie. Ruch ten wydaje się niespieszny, badawczy, lecz zwykle celowy i ważny przestrzennie, ponieważ od razu zmniejsza podległość między tymi, co „skłaniają się ku sobie”.  W ten językowy sposób zbiorowa inteligencja doskonale przedstawiau kierunek, jaki charakteryzuje naturalne dążenie uczuciowe co najmniej dwóch osób.

Obserwacja przyrody potwierdza trafność tego wyrażenia na każdym kroku. Zwierzęta, kiedy chcą się poznać, biegną „ku sobie”. Rośliny, zgodnie ze swym tropizmem, ku słońcu kierują gałęzie i kielichy, a inne spragnione wody w jej stronę wyginają łodygi, a nawet całe pnie.

Poza układem, gdy uczestników jest więcej i wyrażenie „ku sobie” określa wzajemne ciążenie jednych ku drugim, sytuacja ta może przyjąć formę zredukowaną do jednostki lub zjawisk pojedynczych. Kierunek samozwrotny czy autoanalityczny wcale nie musi być szkodliwy albo egoistyczny. Rozwojowy sens wyrażenia „ku sobie” obejmuje bowiem wyższy stopień koncentracji i uwagi na tym, jak człowiek traktuje sam siebie w danej sytuacji, co aktualnie robi i o co mu chodzi w okolicznościach, które się dzieją. Poznawczy charakter pracy nad sobą za pomocą dośrodkowego spotkania z własnym wnętrzem nie ulega wątpliwości, a podejmowane wówczas decyzje zwykle okazują się dobrze trafione.

„Ku sobie” wyraża zatem pomyślną wiadomość na kilku polach jednocześnie: więzi uczuciowej, uważności wobec otoczenia, podwyższonego skupienia na innych, ewentualnie na sobie, tendencji do wymiany dóbr, wykorzystania potencjału spotkania, życzliwości i porozumienia oraz lepszego samopoznania.

Język wyraźnie różnicuje przeciwstawne kombinacje obecności. Do nazwania wrogości lub ataku ludzi na ludzi używa sformułowania: „mierzyć w siebie” albo „do siebie”, natomiast do określenia walki zwierząt używa bardziej agresywnego wyrażenia: „rzucić się na siebie”. Postawa konfrontacji zamiast życzliwości i wzajemnego przyciągania od razu przyspiesza akcję i nadaje jej odpowiedni poziom brutalności.

Patrząc na wierzbę tulącą się uparcie do jeziora, myślę sobie, o ile piękniej żyłoby się w świecie, gdzie normą ludzkich zachowań byłby kierunek „ku sobie”, a nie „w siebie” czy „przeciw sobie”… Jak fantastycznie wyglądałaby współpraca i współistnienie zbudowane na wymianie zamiast rywalizacji i niszczenia!

Widok rąk wyciągniętych „ku” komuś lub czemuś ma w sobie taką ekspresję, że nie potrzebuje słów ani komentarzy.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s