PRZEMIENIENI PRZEZ MIŁOŚĆ

Kiedy w życiu człowieka wybucha miłość, jej objawy wcale nie są sielankowe ani łatwe do zniesienia czy interpretacji. W wierszu Niepewność Adama Mickiewicza są wymienione najczęstsze symptomy zakochania: „wzdychanie”, „płacz”, „tracenie zmysłów”, „obraz osoby kochanej blisko pamięci”, „śmiałe żądze”. Zestaw takich stanów nie pozostawia żadnych złudzeń co do skomplikowanej natury miłości i jej wstrząsowego wpływu na los zakochanych. Nigdy z taką siłą nie uderza w nich poczucie zależności od kogoś innego niż „ja”, a to łączy zachwyt z lękiem i bezradnością.

Wielu kochających potwierdza, że oprócz mieszanki sprzecznych stanów miłosnych, nie mniej trudnym doświadczeniem jest wyrażenie samego uczucia. Prawda serca miesza marzenia z realiami, wyobrażenia z niedowierzaniem, a pragnienie wzajemności z krytycznym obrazem samych siebie.

Jakże łatwo pojawia się wtedy w umysłach wielu osób poczucie „niezasługiwania” na miłosny cud. Przyzwyczajeni do sądów bardziej negatywnych niż pomyślnych względem swoich zachowań i wyglądu próbujemy nadrobić ewentualne braki na różne sposoby. Staramy się wyglądać ładniej niż zwykle, wydawać się mądrzejsi i bardziej czarujący, obdarzeni walorami wyróżniającymi nas spośród innych i chcemy być jakoś nadzwyczajni. Wielu czuje się niemal w obowiązku zrobić coś znacznie większego niż dotychczas, by uzasadnić dar miłowania.

Tymczasem miłość i tak kocha, bo kocha. Kocha w deszczu, gdy mamy pozlepiane włosy i mokrą kurtkę; w śniegu, kiedy czerwienieje nos i marzną ręce; w słońcu, które kroplami potu pokrywa policzki i szyję. Kocha w dżinsach i w sukni wieczorowej, w mieszkaniu i w ogrodzie. Miłość nie rodzi się z wyglądu ani z talentów. To irracjonalne Boże objęcie dwojga ludzi, którzy nawet nie wiedzą, dlaczego im się to szczęście przydarza.

Wystarczy poczytać historię Tristana i Isoldy, Romea i Julii, albo biblijny epizod o Dawidzie i Batszebie, by przekonać się, że miłosne szaleństwo ma własną dramaturgię i w sposób rozumowy nie daje się wytłumaczyć. Jedno wszakże jest pewne, że każdy człowiek ma nadzieję na miłość i to ona ciągle stanowi priorytet na skali wartości międzyludzkich.

Pośród wielu wyjaśnień sensu miłości nie znalazłam bardziej sugestywnego od tego, które sformułował francuski romantyk Alfred de Musset w  sztuce: Nie igra się z miłością (→ https://wolnelektury.pl/media/book/pdf/nie-igra-sie-z-miloscia.pdf, tłum. Tadeusz Boy Żeleński, s.30-31).

Intryga utworu dotyczy planowanego małżeństwa Perdykana z Kamillą. Po pobycie w klasztorze dziewczyna powraca do domu i spotyka się z narzeczonym. Ostatecznie rezygnuje jednak ze ślubu na rzecz życia zakonnego. Wprawdzie kocha chłopaka, ale nie wierzy w jego stałość i chce zawczasu uniknąć bólu zdrady i rozczarowań. Urażony młodzieniec wygłasza przed rozstaniem bardzo niezwykłą obronę miłości:

„ ̶ Wszyscy mężczyźni są kłamcy, zmiennicy, fałszywi, paple, obłudnicy, pyszałki lub tchórze, nędzni i zmysłowi; wszystkie kobiety są przewrotne, wyrachowane, próżne, ciekawe i zepsute; świat jest jedną kałużą bez dna, gdzie pełzają najpotworniejsze foki, przewalając się na górach błota; ale jest na świecie jedna rzecz święta i wzniosła, a mianowicie zespolenie tych dwojga istot tak niedoskonałych i ohydnych.

Kto kocha, często jest zawiedziony, często obolały i często nieszczęśliwy; ale kocha i, kiedy znajdzie się na krawędzi grobu, obraca się, aby spojrzeć wstecz, i powiada sobie: często cierpiałem, myliłem się niekiedy, ale kochałem. To ja żyłem, a nie jakaś sztuczna istota wylęgła z mojej pychy i nudy.

Oryginalna mowa adwokacka, nieprawdaż?

Zdaniem Musseta reprezentanci obu płci są siebie warci pod względem przywar i słabości, ale ich spotkanie i związek tworzy nową jakość obojga, uszlachetniając wszystko, co przeżywają. Nawet nieszczęśliwa miłość jest wydarzeniem wyjątkowym, bowiem wyraża ekstremalną właściwość serca. Ocena skutków staje się drugorzędna.

Kto raz kochał, nie żył nadaremnie.

Bez doświadczenia miłości, która poddaje naturę człowieka największym próbom – od uniesień i zatracenia do upadku i rozpaczy – nikt nie zrozumie głębi ludzkiego losu. Niezależnie od jej przebiegu i finału miłość uświęca życie i nadaje mu pełnię.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s