TROSKA JUNGA O DUSZĘ

Pamiętam, że kiedyś podczas oglądania filmu o życiu i pracy Carla Gustava Junga (A Life of Dreamshttps://www.youtube.com/watch?v=zvzbNjz5t8k) uderzył mnie fakt, że ten wybitny badacz i lekarz z dziedziny psychiatrii i psychologii głębi był jednocześnie wielkim orędownikiem duszy i duchowości. Uważał je „za nieuniknione rzeczywistości ludzkiego wewnętrznego doświadczenia”, bez których nie sposób pojąć i uleczyć psychiczne problemy człowieka. W filmie został przypomniany jeden z pożegnalnych listów Junga do angielskiego przyjaciela, któremu wyznał, że ma poczucie życiowej porażki, bo nie udało mu się zrealizować najważniejszego zadania, jakie sobie wyznaczył w trakcie długoletniej działalności praktycznej i teoretycznej,

Tym zadaniem było: „otwarcie oczu współczesnych ludzi na fakt, że mają duszę, i że w tej duszy ukryty jest skarb”. Bez świadomości swego duchowego wymiaru żaden człowiek nie ma szansy na odkrycie własnej tożsamości ani sensu życia.

W przekonaniu Junga duchowa ignorancja lub odrzucenie religijnego dziedzictwa przez bardzo wielu przedstawicieli współczesnej cywilizacji prowadzi ich na manowce i grozi unicestwieniem najbardziej potężnego napędu życiowego, jaki mieści się w duszy dzięki relacji z Bogiem.

W „bezduszną” pustkę i beznadzieję osamotnienia prędzej czy później mogą wejść środki zastępcze o charakterze psychoaktywnym (alkohol, narkotyki, dopalacze, wybrane leki) lub różnego typu obsesje kompensacyjne (pracoholizm, seksoholizm, zakupoholizm, hazard, sporty ekstremalne, gra na giełdzie itp.). Człowiekowi jest bowiem niezwykle trudno wytrzymać ze sobą „sam na sam”, bez poczucia celu i własnej wartości. Musi również jakoś doładowywać swoją energię życiową, którą codzienny byt pochłania i wyczerpuje z każdym rokiem coraz dotkliwiej.

Dlatego, zdaniem Junga, tak ważną rolę energotwórczą i uzdrawiającą pełnią okresy, gdy inicjatywę przejmuje dusza, a ciało korzysta ze spowolnienia funkcji życiowych. Są to chwile świętowania, odpoczynku, zawieszenia obowiązków oraz wszelkiego typu celebracje religijne i laickie, czyli rodzinne, pracownicze czy wspólnotowe.

W ujęciu mitologicznym czas Apollina (boga porządku, harmonii i równowagi) musi być nieustannie ożywiany i odnawiany przez wizyty Dionizosa (boga szaleństwa, zabawy, uniesienia i zamętu). Tylko takie współdziałanie i wymiana przeciwieństw zabezpiecza sensowny rozwój jednostki i grupy.

Podobnie jak w naturze istnieją różne pory roku i rytmy zmienności, kaprysy pogody oraz zagadki zjawisk przyrodniczych, tak w ludzkim życiu konieczne są wyłomy w monotonnej aktywności i przerwy w stabilnym rytmie dni i lat. Nie na darmo Stwórca ofiarował nam siódmy dzień tygodnia na odpoczynek i regenerację (bardziej czy mniej rozrywkowe). Bez przemienności czasu pracy z okresem odnowy, życie na ziemi stałoby się bardzo kruche z powodu zbyt szybkiego wypalenia, spustoszenia zasobów i krachu energii witalnej.

Wszelka żywotność organizmów ginie bez odnawiania sił. Przypadek ludzi jest pod tym względem podwójnie skomplikowany, bo w grę wchodzi fizyczny wymiar ich organizmu oraz psychiczny. Dlatego zgodnie z zaleceniami socjologii nawet oficjalne środki przekazu mnożą oferty rozrywek, imprez, wydarzeń kulturalnych lub rozmaitych form rekreacji, by wzmacniać zdrowie obywateli i promować odpowiednie strategie równowagi życiowej.

Dokładnie to samo dotyczy naszej duszy. Ona odczuwa głód nowych doznań i ból stagnacji z taką samą intensywnością, co ciało. Ona też pragnie być nakarmiona i odżywiona – tyle tylko, że w sposób bardziej wyrafinowany, bo wzruszeniami, przeżyciami, uczuciami, zachwytem i uniesieniem. Dostarczają jej tego sztuki plastyczne, film, teatr, muzyka, taniec, rękodzieło, książki, miłość, przyjaźń, piękno natury, radość świętowania, różne okoliczności nietypowe, a w sposób szczególny rytuały religijne. Głodna dusza choruje tak samo jak ciało, pozbawiając nas wielu wartości i szans życiowych, bowiem w niej kryje się centrum zarządzania naszej istoty.

Może więc warto skorzystać z rad mądrego badacza ludzkiej psychiki, profesora Junga! Prosi on, by nigdy nie wypierać się duszy, ani lekceważyć jej potrzeby. Nasłuchujmy jej cichego głosu, dziękując za subtelność, głębię oraz wrażliwość, niezależnie od tego, czy i jak wierzymy w Boga. Uznanie siebie za istoty duchowe zawsze pomaga w samoakceptacji, w podejmowaniu ważnych decyzji i w rozumieniu własnego, indywidualnego losu.

Starożytna filozofia „w zdrowym ciele widziała zdrowego ducha”, ale według Junga jest odwrotnie – to „dzięki zdrowej duszy cieszymy się zdrowym ciałem”.

Wybór opcji pozostaje jednak sprawą osobistą. O współpracy ciała i duszy decydują ostatecznie ich właściciele. 

2 myśli w temacie “TROSKA JUNGA O DUSZĘ

  1. „Bez świadomości swego duchowego wymiaru żaden człowiek nie ma szansy na odkrycie własnej tożsamości ani sensu życia.”
    Bardzo, Krysiu, dziękuję za ten wpis. W tak zwięzły i ciekawy sposób przybliżyłaś Junga od strony istoty duchowości. Cały ten tekst jest takim balsamem i przypomnieniem, „by nigdy nie wypierać się duszy, ani lekceważyć jej potrzeby”. Pobudza on do refleksji, zatrzymania się, spojrzenia w siebie. To jest prawdziwa zachęta, by wejść w kontakt z własną duszą niezależnie, jak ją rozumiem i jej doświadczam. Tak, czy ja rzeczywiście nasłuchuję jej cichego głosu? I jak dobrze, że pokazujesz tę przestrzeń wolności wyboru każdego człowieka. Dusza czeka, szepcze, przynagla, wysyła sygnały, ale nigdy nas nie osądza, ani nie traci nadziei, że nasza tęsknota za sensem życia przyprowadzi nas tam, gdzie ona mieszka w ciszy i pewności Sensu Życia.

    Polubienie

    1. Dziękuję Ci, Marku, za ten wnikliwy komentarz! Doskonale rozumiesz postawę mistrza Junga. Tęsknota za sensem i pełnią istnienia ciągle jednak walczy na świecie z pragnieniem beztroski i zatracenia się w łatwych rozwiązaniach. Oby ludzie rozumni, tacy jak Jung, pomagali nam tę walkę wygrywać, bo stawka jest wysoka!

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s