ZANIM COKOLWIEK POSTANOWISZ

Pośród wielu pieśni-modlitw jest taka jedna, której słucham ze zdwojoną uwagą, gdy czuję się zagubiona albo gdy nie mam pomysłu, co robić w danej sytuacji.

Całość utworu składa się z jednego zdania, śpiewanego kilkakrotnie na zasadzie mantry:

Tak mnie skrusz, / tak mnie złam, / tak mnie wypal, Panie, / byś został tylko TY, / byś został tylko TY, / jedynie TY !

(Na youtubie łatwo znaleźć kilka wersji tego utworu i w różnych wykonaniach.)

Uwielbiam ascetyczny układ słów i łagodną melodię tej modlitwy, ale zachwyca mnie w niej także głębia sensów, jaką ukrywa ten pozornie prosty tekst. Poszczególne znaczenia ujawniły mi się i nadal się ujawniają w zależności od osobistych okoliczności, w których korzystam z tego utworu.

I tak, wołam do Boga o „skruszenie mnie” od nadmiernej pewności dotychczasowych rozwiązań; od upodobania w samostanowieniu i skrajnych opinii; od pochopnego wyznaczania granic sprawom i ludziom; od ciasnoty doświadczeń; od powtarzania przeżyć już znanych; od lęku przed niewiadomą, od bierności i rutyny.

Proszę o „złamanie” we mnie oporu przed tym, co nowe i zaskakujące; schematyzmu w wyborach; podążania za nawykami; szukania bezpieczeństwa za cenę nowatorstwa i oryginalności; nieufności i ostrożności w chwili podejmowania zadań, kierowania się pobudkami zbyt prywatnymi, kultu wyobrażeń i oczekiwań.

Modlę się o „wypalenie” we mnie egoizmu, próżności, braku nadziei, niewiary, cynizmu, nihilizmu, tchórzostwa, wątpliwości i koncentracji na przeszkodach.

Wreszcie – wbrew logice poprzednich refleksji – błagam Pana, by zechciał jednak pozostać ze mną na tych ruinach, bo ON SAM stanowi wszystko, co najlepsze w myśli, w sercu i w uczynkach i tylko ON zapewnia wybory ciągle nowe, świeże, nieznane, a zawsze wspaniałe. Ale, co najważniejsze, ON niezmiennie kocha i dogląda Swoje stworzenie (oporne, uparte i małoduszne). A MIŁOŚĆ, jak wiadomo, wszystko naprawia i wszystko uzdrawia.

Gorąco polecam tę skromną pieśń-modlitwę na momenty kryzysu lub bezradności. Usiądźcie sobie gdzieś samotnie, zgaście światło, oprzyjcie głowę o ścianę lub poduszki i słuchajcie, słuchajcie, słuchajcie na okrągło, aż pojawi się coś jasnego w głowie lub w sercu…

Jedna myśl w temacie “ZANIM COKOLWIEK POSTANOWISZ

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s