NIEUCHRONNOŚĆ ZMIAN

Kiedy na studiach dane mi było poznać starożytną teorię o zmienności, najpierw w ujęciu Heraklita i Arystotelesa, a potem Hegla (→ Władysław Tatarkiewicz: Historia filozofii. T.1 i 2. PWN, Warszawa 1970) przyjęłam ją z entuzjazmem. Wyjaśniała mi precyzyjnie to, co czułam, obserwując świat i ucząc się historii cywilizacji.

Tak, całym moim umysłem wierzę, że napędem rzeczywistości jest ruch, i to ruch przeciwieństw.

Profesor Tatarkiewicz pisze o teorii Hegla bardzo jasno i przystępnie (T.2, s.211):

„O bycie Hegel mniemał, że w istocie swej musi być zmienny, gdyż inaczej nie mógłby wyłonić z siebie tej mnogości postaci, jaka go cechuje. […] Skoro zaś byt jest natury logicznej, to rozwój jego podlega prawom logicznym. Każdy jego stan wynika logicznie z poprzedniego; co zaś wynika logicznie, to jest konieczne, przeto cała rzeczywistość we wszystkich swych stanach i objawach jest konieczna.” […]

„Każdemu prawdziwemu twierdzeniu odpowiada nie mniej prawdziwe przeczenie, każdej tezie antyteza, z których potem wyłania się synteza.” (t.2, s.211)

Oto wg Hegla rozwój w postaci najprostszej: 

teza ≠ antyteza → synteza.

Wszelka synteza, wyłoniona z gry przeciwieństw, prowadzi – prędzej czy później – do kolejnego zaprzeczenia i do utworzenia nowej syntezy, tyle, że na wyższym poziomie. W świecie realnym ruch nie ustaje bowiem nigdy, dzięki czemu dokonują się ciągłe zmiany i rozwój, który prowadzi ludzkość coraz wyżej i dalej.

Wahadło bytu przemieszcza się zawsze od jednego bieguna (+) do bieguna przeciwstawnego (−), by doprowadzić do ich konfrontacji i wzajemnego przeniknięcia, czyli syntezy.

Po pewnym czasie, wskutek dynamiki wydarzeń, uzyskana synteza staje się tylko tezą i prowokuje do powstania swej antytezy. Ponieważ wahadło rzeczywistości wciąż robi swoje, w którymś momencie dany porządek łączy nowe sprzeczności w nową syntezę, która lepiej definiuje zmienioną wersję świata.

Ta filozoficzna wiedza okazuje się bardzo przydatna w życiu, bo pozwala spokojniej obserwować swój jednostkowy los i dzieje całego ziemskiego bytu. Wydaje się wielce prawdopodobne, że nic tu nie trwa wiecznie, bo żyjemy w świecie, którego zasadniczą cechą jest niestałość.

Ufając zacytowanej teorii życia, nabywamy pewności, że na ziemi naprawdę wszystko jest w ruchu i każda forma egzystencji ma swój początek, rozkwit oraz kres, a zmienność dotyczy wszystkiego, co żyje.

Dlatego opłaca się zachować spokój w obliczu niesfornej Historii i – wbrew złowieszczeniu katastrofistów i nihilistów – „nie lękać się!” Równocześnie i na wszelki wypadek warto jednak być gotowym do drogi w nieznane i niewiadome, bo zamysły Stwórcy względem naszej planety i jej mieszkańców pozostają niedostępne.

Osoby wierzące od wieków mają dodatkową pociechą i podstawę nadziei w dewizie zakonu kartuzów: Krzyż stoi, podczas gdy świat się obraca. (Stat crux dum volvitur orbis.) Jest w niej pewność wiecznej Miłości i Obecności Boga – niezależnie od stanu rzeczywistości.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s